BLW - czego nie mogą lub nie powinny jeść niemowlęta i małe dzieci


Produkty niewskazane i zakazane w diecie niemowląt i dzieci

Rozszerzanie diety niemowlaka stanowi nie lada wyzwanie dla każdego młodego rodzica. Nie inaczej było w naszym przypadku - chcąc wprowadzić nowy składnik do diety malucha najpierw "przetrzepywałam" Internet w poszukiwaniu informacji, czy mogę to czy tamto podać dziecku bądź jaki wiek jest odpowiedni / bezpieczny na jego wprowadzenie. Różnorodne dane i opinie na ten temat wcale nie pomagały dokonać właściwej decyzji :-) Dlatego też postanowiłam w jednym miejscu zebrać informacje o produktach niewskazanych w diecie niemowląt i małych dzieci oraz o produktach, które trzeba traktować z ostrożnością, zwłaszcza gdy stosujemy metodę BLW.
 

Sól

Potraw, przygotowywanych dla niemowląt, nie powinno się w ogóle dosalać. Niemowlęta i małe dzieci tak naprawdę nie potrzebują dodawania soli, ponieważ nie są jeszcze przyzwyczajone do słonego smaku. Brak soli wcale im nie przeszkadza - tak jak dorosłym, dla których nie posolone dania wydają się mdłe i bez smaku.
Dlaczego nie należy używać soli? Nadmiar sodu, który jest składnikiem soli, obciąża nerki i może powodować ich uszkodzenia. Rozwijające się nerki nie są w stanie poradzić sobie z nadmiarem sodu, co może prowadzić do wielu poważnych chorób. Używanie soli w diecie niemowlaka może także doprowadzić do utrwalenia nieprawidłowych nawyków żywieniowych - słony smak, podobnie jak słodki, dość szybko uzależnia. Sód jest obecny nie tylko w soli, jest także składnikiem wielu naturalnych produktów, a także znajduje się w mleku mamy czy modyfikowanym. Dodając do tego produkty przetworzone, jak choćby pieczywo, ser, wędliny - nie trudno jest przekroczyć dzienną, dozwoloną dawkę.
Od kiedy sól w diecie niemowlaka i dziecka? Soli wystrzegamy się całkowicie przynajmniej do 1 roku życia, choć chcąc utrwalać zdrowe nawyki powinniśmy i w późniejszym wieku zważać na jej ilość, a najlepiej ograniczać do minimum. Jeśli jemy wspólne posiłki, najlepiej dosalać potrawy już na talerzu, z pominięciem niemowląt lub z minimalną ilością dla dzieci powyżej roku. Jeśli koniecznie chcemy używać soli, najlepiej zastąpić zwykłą sól kuchenną solą himalajską, która oprócz sodu i chloru zawiera także wiele cennych pierwiastków. Aby potrawy były bardziej wyraziste bez soli, możemy stosować zioła - suszone lub świeże - na przykład pietruszkę, koperek, bazylię, lubczyk, tymianek, majeranek, imbir.
 

Cukier

Dodawania cukru, tak samo jak soli, powinno się unikać w diecie niemowląt i małych dzieci. Eksperci żywieniowi zalecają, aby nie podawać żywności, zawierającej cukier, conajmniej do 2 roku życia. Nie chodzi oczywiście o cukier, występujący w wielu naturalnych produktach (na przykład w owocach), tylko o tzw. cukry dodane, znajdujące się w słodyczach, napojach i żywności wysokoprzetworzonej, czy choćby biały cukier, stosowany często w domu. Przygotowując samodzielnie potrawy w domowej kuchni najlepiej jest zastąpić biały cukier zdrowszymi, naturalnymi alternatywami - na przykład słodkimi, świeżymi owocami, musem i syropem z daktyli, suszonymi owocami.
Dlaczego cukier jest taki zły?
  • Trawienie cukru zaczyna się już w jamie ustnej, co powoduje rozwój szkodliwych bakterii i próchnicę (cukier to jej najczęstsza przyczyna).
  • Cukier osłabia odporność na wirusy i bakterie, sprzyja także rozwojowi grzybów i pasożytów w organizmie.
  • Szybko uzależnia od słodkiego smaku, który i tak niemowlęta naturalnie preferują. W konsekwencji wpływa na utrwalanie złych nawyków żywieniowych i nadużywania cukru w diecie.
  • Cukier jest przyczyną wielu poważnych chorób, m. in. otyłości, cukrzycy, chorób serca, układu krążenia, zwiększa także ryzyko nowotworu.
Od kiedy cukier w diecie niemowlaka i dziecka? Cukru powinno się wystrzegać przynajmniej do 1 roku życia, choć chcąc utrwalać zdrowe nawyki powinniśmy i w późniejszym wieku ograniczać jego ilość. Dosładzając potrawy najlepiej używać zdrowszych zamienników cukru. Jeśli chcemy ograniczyć spożycie cukru w diecie:
  • Nie podajemy sklepowych słodyczy i żywności wysokoprzetworzonej - moim zdaniem jak najdłużej się da :-)
  • Malym dzieciom proponujemy owoce w ramach słodyczy lub domowe wypieki, np. placuszki czy muffinki z dodatkiem owoców.
  • Starszym dzieciom możemy wprowadzić słodkie co nieco w postaci suszonych owoców, bakalii lub domowych wypieków na słodko bez cukru.
  • Sprawdzamy skład sklepowych produktów.
 

Miód

Do ukończenia przynajmniej 12 miesięcy nie zaleca się podawania niemowlętom miodu. Miód może być zanieczyszczony przetrwalnikami bakterii Clostridium botulinum, które u niemowląt mogą wywołać zatrucie jadem kiełbasianym (botulizm). O ile starsze dzieci i dorośli bez trudu radzą sobie z minimalnymi ilościami tej toksyny, o tyle system odpornościowy niemowlaka nie potrafi zwalczyć rozwijających się w jelitach bakterii jadu kiełbasianego. Co prawda botulizm niemowlęcy to rzadka choroba (w Polsce nie odnotowano jej przypadków), jednak nie warto ryzykować.
 

Grzyby

Grzybów nie zaleca się podawać dzieciom poniżej 10 roku życia. Grzyby są ciężkostrawne - zawarta w nich chityna, która nie jest trawiona przez przewód pokarmowy, może go podrażniać, powodować bóle brzucha i niestrawność. Istnieje także ryzyko zatrucia, które u dzieci jest o wiele cięższe niż u dorosłych. Gatunki nietrujące mogą być również bardzo niebezpieczne dla małych dzieci. Nawet jadalny grzyb może spowodować  objawy takie jak przy zatruciu muchomorem sromotnikowym.
Pieczarki można wprowadzić do diety kilkuletniego dziecka, jednak należy robić to w małych ilościach.

Mleko krowie

Mleko krowie jako napój nie powinno być podawane przed ukończeniem 1 roku życia. Mleko krowie zawiera za dużo sodu i białka, które mogą obciążać nerki i przewód pokarmowy. Zawiera też za mało żelaza i witamin. W krowim mleku jest również zbyt dużo nasyconych kwasów tłuszczowych (a za mało nienasyconych, czyli tych "dobrych"). Podobnie wygląda kwestia mleka owczego i koziego - mają one bardzo wysokie stężenie składników mineralnych i białka, przy jednoczesnej małej zawartości kwasu foliowego i witamin.
Mleko krowie jako składnik potrawy (np. do naleśników, wypieków) może zostać wprowadzone wcześniej niż przed 1 rokiem życia, w niezbyt dużych ilościach.
Przetwory mleczne (jogurt naturalny, kefir, maślanka, twarożek) mogą być podawane już w 7 miesiącu w małych ilościach.
Zamiast mleka krowiego możemy stosować mleka roślinne, np. mleko kokosowe, które w kilka minut można zrobić w domowej kuchni.
 

Kakao

Kakao nie powinno być obecne w diecie niemowlęcia do ukończenia około 1 roku życia. Kakao zawiera teobrominę i kofeinę - substancje pobudzające, które mają sporo skutków ubocznych i które mogą alergizować. Kakao można zastąpić zdrowszym karobem, który jest podobny w smaku (nieco słodszy), posiada lepsze właściwości i nie zawiera szkodliwych substancji. Oba produkty mają działanie zatwardzające, dlatego należy wprowadzać je w małych ilościach.
 

Ocet

Ocet nie powinien być podawany dzieciom poniżej 2 roku życia. Ocet niszczy czerwone krwinki oraz białka, które stanowią główny budulec ludzkiego organizmu. Ocet może także podrażniać przewód pokarmowy.
 

Twarde lub okrągłe produkty

Orzechy, nasiona, bakalie, winogrona, oliwki i inne tego typu produkty (twarde, obłe, nie rozpuszczające się w jamie ustnej) - nie powinny być podawane niemowlętom w całości, ponieważ  mogą zablokować drogi oddechowe i doprowadzić do zakrztuszenia. Orzechy i nasiona najlepiej podawać w postaci zmielonej, a bakalie, winogrona (bez pestek) i oliwki można przekrajać na mniejsze części. Najlepiej pilnować, aby dziecko spokojnie siedziało, podczas spożywania tych składników.
 

Na co jeszcze należy uważać w diecie niemowląt

  • Kwas szczawiowy - zawarty w sporych ilościach w rabarbarze, szpinaku, burakach, botwince.
    W połączeniu z wapniem, przyczynia się do odkładania złogów szczawianu wapnia, które są przyczyną powstawania m. in. kamieni nerkowych. Ponadto kwas szczawiowy należy do substancji antyodżywczych. Źle wpływa na przyswajanie wapnia i magnezu. Spożywany w nadmiarze przez dzieci może powodować zahamowanie wzrostu.
  • Rośliny strączkowe - np. fasola, groch, soczewica, ciecierzyca
    Ze strączkami lepiej wstrzymać się conajmniej do 1 roku życia, ze względu na działanie wzdymające. Niektórzy pediatrzy twierdzą, że rośliny strączkowe powinny być podawane dopiero w okolicy 18 miesiąca, ponieważ przed osiągnięciem tego wieku dzieci nie wytwarzają jeszcze enzymów, niezbędnych do prawidłowego trawienia strączków. Jeśli chcemy spróbować wcześniej - najlepiej zacząć od małych ilości.
  • Cynamon - ze względu na zawartość kumaryny
    Cynamon, oprócz wielu właściwości zdrowotnych, zawiera także kumarynę, która jest uważana za szkodliwą substancję. Ma ona potencjalne działanie toksyczne, jeśli przekroczy się jej dzienną dawkę. Bezpieczna dawka, którą można spożyć jednego dnia nie powinna przekroczyć 0,1 mg na kilogram masy ciała. Eksperci wyliczyli, że dziecko w wieku przedszkolnym może spożyć 0,1 g cynamonu Cassia (najpopularniejszego, z Chin), natomiast dziecko w wieku szkolnym może spożyć około 0,2 g. To bardzo małe ilości - płaska łyżeczka cynamonu to ok. 3 g. Najlepiej jest używać cynamonu cejlońskiego, zamiast "zwykłego" cynamonu (Cassia). Cynamon cejloński ma mniejszą zawartość kumaryny.

Dzieciom nie podajemy również:
  • ciężkostrawnych, smażonych na dużej ilości tłuszczu potraw,
  • dosładzanych soków, herbatek, napojów,
  • produktów wysoko przetworzonych oraz fast foodu,
  • mieszanek przyprawowych, zawierających sztuczne dodatki i polepszacze smaku,
  • produktów, które są bogate w tłuszcze nasycone i tłuszcze trans.


Oceń wpis
Podziel się
  Komentarze (5)
Anika
Anika
26.01.2018 09:22 odpowiedz
Świetne zebranie wszystkich "produktów zakazanych" i to jeszcze z obszernym wytłumaczeniem! Zaraz to prześlę mojej Mamie, która wiecznie się śmieje z mojego sposobu odżywiania dziecka. Dziękuję! :)
BLW papu
BLW papu
26.01.2018 15:16 odpowiedz
Cieszę się, że pomogłam :-) Takie informacje powinny przeczytać babcie, dziadkowie i wszyscy inni, którzy wtrącają swoje trzy grosze do żywienia nie swoich dzieci ;-)
Ja też uchodzę za dziwaczkę. Zwłaszcza w kwestii cukru, który jest dość mocno zakorzeniony w świadomości naszego społeczeństwa jako niezbędnik szczęśliwego dzieciństwa. Teraz zbliżają się 2-gie urodziny mojego malucha i jestem zasypywana propozycją zrobienia tortu dla dziecka przez moją mamę. Babcia chyba obawia się, że dziecko znowu nie będzie miało "prawdziwego" tortu ;-) Mamo jeśli to czytasz - uściski :-)
ved
ved
14.08.2019 17:41 odpowiedz
Bardzo przydatne zestawienie!
Marta
Marta
30.08.2019 14:49 odpowiedz
Skąd informacje iż "Nawet jadalny grzyb może spowodować objawy takie jak przy zatruciu muchomorem sromotnikowym"? Grzyby trujące, do grupy których rzeczony muchomor należy, zawierają toksyny oddziałujące na organizm ludzki. W przypadku muchomora sromotnikowego (łac. Ammanita phalloides )są to min amanityna oraz falloidyna. Grzyby jadalne, niezależnie czy hodowlane (pieczarka, boczniak) czy leśne (borowik, podrzybek) toksyn nie zawierają. Nie ma możliwości zatrucia grzybem jadalnym - jest natomiast jak w przypadku kazdego pożywienia możliwość wystąpienia np. alergii czy nietolerancji pokarmowej. Jedynym powodem nie podawania grzybów leśnych dzieciom jest prewencja zatrucia przypadkowo zebranym grzybem trującym. Z wyrazami szacunku. Marta Ruminowicz -Stefaniuk
BLW papu
BLW papu
02.09.2019 10:54 odpowiedz
Hej Marto, chodziło mi o objawy ze strony dolegliwości żołądkowo-jelitowych, takie jak: bóle brzucha, wymioty, biegunka. Grzyby jadalne także mogą spowodować tego typu objawy i mogą zawierać toksyny, jeśli są na przykład niewłaściwie przechowywane (w foliowych reklamówkach) lub gdy są stare/przejrzałe.
  Dodaj komentarz